Brutalne życie pszczół
- Tomasz Baran
- 12 sty 2022
- 7 minut(y) czytania
Nasz system żywienia opiera się na miodzie: rolnictwo byłoby praktycznie
niemożliwe bez pszczół miodnych zapylających tysiące gatunków roślin
na całym świecie. A prawdziwy miód – surowy, nieskazitelny,
aromatyczny – jest jednym z najbardziej historycznych składników diety
człowieka i powstaje dzięki pracy miliardów robotnic pszczół
(głównie z podrodziny Apis). “Jeśli wyginą pszczoły, człowiekowi
zostaną cztery lata istnienia” powiedział Albert Einstein.
Chcesz wiedzieć więcej o swoim miodzie? Zapraszamy do działu
analiz fizykochemicznych miodu i innych produktów pszczelich
https://sklepsajtom.pl/badania-miodu

Każda kolonia pszczół może pomieścić do 80 000 pszczół podczas pełni
sezonu. Każda kolonia ma tylko jedną królową, która jest jedyną rozwiniętą
płciowo samicą w kolonii. Królowa nie zbiera ani pyłku
kwiatów ani nektaru, jej jedynym zadaniem jest kojarzenie
się z samcami zwanymi trutniami oraz składanie jaj.
Królowa wytwarza także substancję mateczną przekazywaną pszczołom
robotnicom, która to substancja blokuje funkcje
reprodukcyjne u wszystkich pozostałych samic w kolonii,
przez co rodzina pszczela zachowuje spójność. Trutnie, podobnie
jak królowa także nie produkują miodu, a ich jedynym celem jest
zapłodnienie królowej. W każdej kolonii zamieszkuje do kilku tysięcy
trutniów. Raz w życiu królowa odbywa jeden lub kilka lotów
godowych w krótkim odstępie, w czasie których
kopuluje z wieloma trutniami. Pozyskane nasienie jest
przechowywane przez nią i wystarcza, aby składała jaja nawet prze
kilka kolejnych lat. Z jaj tych rozwijają się tysiące pszczół robotnic
– samic o uwstecznionych narządach rozrodczych, którzy przez całe
swoje życie wykonują ściśle im przypisaną pracę na rzecz rodziny pszczelej.
To brutalny cykl życia, w którym każda pszczoła odgrywa określoną
rolę. Ale całe życie i śmierć pszczoły miodnej koncentruje
się wokół dążenia do stworzenia czegoś szczególnego: miodu,
najważniejszego ale nie jedynego produktu życia kolonii.
Jeśli chcesz poznać czym jest miód, musisz poznać pszczoły: ich cykl
życiowy, środowisko i zaskakująco złożone życie społeczne.
W mroźną zimę rodzina pszczela jest niewielka – około 20 000 pszczół
składających się głównie z bezpłodnych robotnic, garstki trutni
płci męskiej i jednej królowej – które gromadzą się razem, aby
się ogrzać. Dopiero gdy temperatura wzrośnie powyżej ok. 13
do 15℃, będą w stanie trzepotać skrzydłami na tyle, aby
latać. Przy ciepłej wiosennej pogodzie pszczoły przechodzą w tryb
pełnej produkcji, a kolonia może zwiększyć liczebność nawet czterokrotnie.
Królowa przeżyje większość swoich dzieci – szczególnie silna królowa może
dożyć do pięciu lat, podczas gdy jej robotnice i trutnie
przetrwają tylko sześć tygodni w pracowitym sezonie letnim.
Dlatego zdolność królowej do ponownego zaludnienia swojej rodziny jest
kluczowa dla sukcesu kolonii, a dobrze prosperująca kolonia ma wiele
wspólnego z genetyką królowej. Królowa nie tylko składa
jaja. Ona również rządzi ulem poprzez feromony; sygnały chemiczne, które
zobowiązują całą kolonię do wypełniania ściśle określonych ról.
Feromony mają za zadanie także ochronę ula – tylko te robotnice
oznaczone feromonem królowej mogą wejść do ula, którego wejścia chronią
pszczoły strażniczki. Funkcję pszczół strażniczek pełnią młode
robotnice w wieku 10-16 dni, czyli przed przystąpieniem
do pracy przy zbiorze nektaru i pyłku.
Hierarchia społeczna odzwierciedla się także w podziale ula
na części, ale mimo obecności królowej nie ma tu miejsca
na władzę autorytarną, ustrój społeczny pszczół bardziej przypomina
demokrację, lub monarchię parlamentarną. Pszczoła matka składa
jaja w gnieździe lęgowym w centralnej części ula, dzięki
czemu jej rosnące dzieci są bezpieczne i zamknięte, podczas
gdy zewnętrzne części ula są wykorzystywane
do zbierania i przechowywania miodu. Pojedyncze zapłodnione
jajo jest składane w sześciokątnej komórce, którą robotnice
czyszczą i utrzymują; komórki te będą ponownie wykorzystywane
przez cały sezon. Królowa nie składa jaj do przypadkowej
komórki plastra. Uprzednio sprawdza każdą z nich,
czy została przez robotnice wyczyszczona i wypolerowana
śliną. W czasie składania jaj matka przemieszcza się w ulu
nawet o ćwierć kilometra dziennie! Przeciętnie w ciągu doby
składa ok. 1. 5 tysiąca jaj, a na wiosnę ilość ta sięga nawet 2,5
tysiąca. Czas niezbędny na sprawdzenie komórki i złożenie
jednego jaja to od 20 do 30 sekund – zatem czas niezbędny
na złożenie ponad 2 tysięcy jaj, to nawet kilkanaście godzin.
Gdy la to dobiegnie końca, królowa spowolni produkcję jaj,
a pracownice wypędzają z ula większość trutni. Tak więc
samce, które spełniły swoje zadanie rozrodcze, są pozostawione na zewnątrz,
aby głodować lub zamarzać, a ich zwłoki częs to znajdowano masowo
na ziemi tuż przed ich ulem. Pewnie wiele osób zadaje sobie
pytanie, skąd się biorą królowe. Na pewnym etapie rozwoju wszystkie
samice rozwijające się z jaj mają potencjał, aby stać się zarówno
robotnicą jak i matką. Przez pierwsze trzy dni wszystkie
zapłodnione jaja są karmione mleczkiem pszczelim, czyli płynem zawierający wodę,
białko, aminokwasy oraz śladowe ilości witamin i minerałów
wydalanym z gruczołów młodych robotnic. Po tym pierwszych dniach
rozwijające się robotnice zmieniają dietę i karmione są
nektarem i pyłkiem. Najmłodsze pszczoły
oczyszczają i naprawiają komórki porodowe oraz karmią mleczkiem
pszczelim jaja swojego rodzeństwa. Nieco starsze pszczoły zajmują
się i czyszczą swoją królową, przekazując jej rozkazy poprzez
pocieranie czułek. Inne pszczoły pracują jako strażnicy, węsząc feromony
pszczół, które dostają się do ula, aby chronić
się przed intruzami. Kolejna grupa zajmuje się naprawianiem
ula za pomocą lepkiego propolisu, który pszczoły robotnice
przynoszą z sąsiednich soczystych drzew. Najważniejsze grupy
najstarszych robotnic to te zbierające nektar i pyłek,
oraz te, które produkują miód w ulu. Pszczoły zbierające
wylatują z ula, aby zebrać pyłek, nektar i propolis;
kluczowe zasoby dla życia w ulu. Feromony ich królowej są
wykrywalne z odległości nawet ponad czterech kilometrów, więc
mogą zapuszczać się na żerowanie całkiem daleko.
Gdy nasienie trutni przechowywane w organizmie królowej matki
kończy się, składa ona c oraz mniej jaj w tym jaj
niezapłodnionych. Królowa, której wydajność spada zostaje wymieniona
przez pszczelarza, lub bardzo częs to przez same pszczoły –
tu dochodzimy do meritum ustroju demokratycznego. Robotnice zastępują
stare matki, wychowując nowe z jaj złożonych przez starą królową.
O losie jaja decyduje jego dieta. Jak wspomniano, od larwy
robotnic karmione są pyłkiem zmieszanym z miodem, podczas
gdy larwy, z których rozwiną się matki karmione są
przez cały okres rozwoju mleczkiem pszczelim. Decydują o tym
robotnice zajmujące się pielęgnowaniem larm. Nie jest błędem
zastosowana liczba mnoga, gdyż robotnice wychowujące nową królową, zakładają
więcej niż jeden matecznik, co daje większą szansę na wyhodowanie
silnej i zdrowej królowej. Pierwsza, najsilniejsza wygryzająca
się królowa musi zabić swoje konkurentki, aby w rodzinie była
tylko jedna królowa. Stara matka umiera, ponieważ sama nie ma
zdolności odżywiania się – jest karmiona przez robotnice pokarmem
strawionym. To właśnie te z robotnic, które zajmują
się bezpośrednią obsługą królowej decydują o zagłodzeniu jej
na śmierć. Rodzina, która nie wyhoduje nowej matki (lub nie
dostanie jej od pszczelarza) skazana jest na zagładę.
Co prawda w przypadku braku matki w roju,
u robotnic rozwijają się zdolności składania jaj,
to jednak z tych jaj, jako niezapłodnionych, wylęgają
się jedynie trutnie.
Każda żerująca pszczoła robotnica zasysa nektar z kwiatów długim,
rurkowatym językiem, a następnie przechowuje go w wolu miodowym.
Robotnica może podczas jednej podróży zebrać nektar o masie
równej własnemu ciężarowi – wymaga to odwiedzenia nawet 1500 kwiatów.
W ulu młodsze robotnice wysysają nektar z wola robotnic
zbieraczy i mieszają go we własnych żołądkach z enzymem
zwanym inwertazą, który rozbija sacharozę nektaru
na glukozę i fruktozę. Pszczoły rozkładają cukry
nektarowe z tych samych powodów, dla których robią
to ludzie; nie są w stanie strawić złożonych polisacharydów,
takich jak sacharoza (o czym myślimy jako cukier stołowy), więc muszą
przekształcić go w cukry proste, aby wykorzystać go jako paliwo.
Po przetworzeniu cukrów, robotnice zwracają przekształcony nektar
do komórek ula, a następnie wachlują go skrzydłami, aby usunąć wilgoć.
Gdy zawartość wilgoci spadnie poniżej ok. 18%, dojrzały
nektar a właściwie już miód jest zamykany w swojej
komórce za pomocą woskowej nasadki – jest to zapas przeznaczony
do żywienia się kolonii podczas zimy.
Ten miód o niskiej zawartości wilgoci jest odporny na psucie
się i może być przechowywany i wykorzystywany
przez następne pokolenia pszczół przez długie lata.
Jeśli pszczelarz jest niecierpliwy może zepsuć misterny plan pszczół.
Jeśli zbierze miód, zanim jego wilgotność zostanie obniżona, produkt będzie
podatny na fermentację i szybko się zepsuje.
Jedynie doświadczeni pszczelarze wiedzą, że nie wolno zbierać
miodu, dopóki pszczoły nie pokryją komórek woskiem. Oprócz nektaru,
który jest paliwem energetycznym dla pszczół, zbierają one także pyłek
kwiatowy, który jest dla nich głównym źródłem białka (wykorzystywany
na przykład do produkcji mleczka pszczelego). Pszczoły zbierają
pyłek na powierzchni swojego ciała, dzięki obecności włosków.
Następnie pyłek jest sczesywany i mieszany ze śliną formując
grudki, tzw. Obnóża. Następnie pszczoły przenoszą pyłek
do ula w koszyczkach znajdujących się na trzeciej parze
odnóży i zrzucają go do komórki plastra pszczelego.
Aby zebrać jedno obnóże pszczoły muszą zebrać nawet 5 milionów ziarenek
pyłku i zbierają je równolegle do nektaru.
Dzięki temu w miodzie obecny jest także pyłek,
a przez to gatunek i pochodzenie miodu mogą być ściśle
określony przez specjalistów.
W badaniach laboratoryjnych, w czasie obserwacji pod mikroskopem
optycznym zawarty w modzie pyłek jest rozpoznawany. Pyłek każdego
gatunku roślin jest unikatowy. Ma swój typowy kształt i wielkość.
Identyfikacja wymaga jednak dużej wprawy. Zdjęcia przedstawione
poniżej to zdjęcia mikroskopowe pyłków typowych polskich miodów.
Wśród nich słonecznik, nawłoć, lipa czy rzepak. Na tej podstawie,
ustala się nie tylko z jakich roślin pszczoły zebrały nektar
do przygotowania miodu, ale także z jakiego regionu świata
miód pochodzi oraz w jakim miesiącu został otrzymany, a nawet
jak daleko od ula znajdował się kwiat z którego
pszczoła zebrała nektar i pyłek – długa trasa, którą musi pokonać
pszczoła do ula skutkuje w niskiej zawartości pyłku, bowiem
pszczołą po drodze wykorzystuje pyłek jako własny pokarm.
Obecność pyłku to także jeden z kluczowych dowodów
na to, że miód jest naturalny i nie został w żaden
sposób sfałszowany. Współpraca kwiatów i owadów może być
przykładem doskonałej symbiozy – pszczoła dostaje od kwiatu słodki nektar,
a pyłek kwiatowy jest przez nią „przy okazji” przenoszony
na inne kwiaty, co jest niezbędne w procesie powstania
nasion i rozmnażania roślin. Jest to bardzo sprytne
przystosowanie ewolucji, bowiem dzięki przenoszeniu pyłku przez pszczoły
kwiaty nie są zapylane własnym pyłkiem, ale pyłkiem innych osobników
tego samego gatunku. Chociaż ul może otrzymywać nektar ze wszystkich
rodzajów kwiatów, poszczególne pszczoły są przywiązane głównie tylko
do jednego gatunku, Nie jest wiadome dlaczego tak jest,
ale jeśli pszczoła raz wybierze dany gatunek kwiatu, trzyma
się go przez całe życie. Jest to kolejne genialne
rozwiązanie ewolucyjne, bowiem zapewnia że kwiaty danego gatunku zapylane
są pyłkiem tylko tego samego gatunku.
Cały proces miodowy – podział pracy wielkich pszczół, budowanie komórek
miodowych w ulach, żerowanie i produkcja – jest wyczerpujący
dla pszczół, które przez to przechodzą. Robotnica,
która w czasie zimy nawet może przeżyć do pięciu miesięcy,
dosłownie zapracuje się na śmierć po sześciu
tygodniach w szczycie sezonie produkcyjnego. A dzieło jej życia
przyniesie jedną dwunastą części łyżeczki miodu. Zgadza się:
do zrobienia jednej łyżeczki miodu potrzeba pracy całego życia dwunastu
pszczół. Miód jest idealny do spożycia bez żadnej obróbki;
nie musi być przechowywany w lodówce, nie ma dodatku
konserwantów, a mimo tego zachowuje trwałość nawet na wiele lat.
Jest jadany od zarania dziejów ludzkości, ma zastosowania lecznicze,
religijne a przede wszystkim zapewnia niesamowite wrażenia smakowe
ludziom na całym świecie.








